Mając młotek, wszędzie widzisz gwoździe?
🔨

Mając młotek, wszędzie widzisz gwoździe?

Nie mam wątpliwości że regularnie spotykasz się z sytuacjami w których ktoś (lub Ty) entuzjastycznie nastawiony do jakiegoś rozwiązania, sięga po nie na każdym kroku.

Może to być znany wszystkim Excel, który nie rzadko wykorzystywany jest do prowadzenia projektów podczas gdy jest tyle innych narzędzi, które zostały stworzone właśnie w tym celu.

Mamy tendencję do tego aby wybierać znane nam rozwiązania względem różnych problemów, zamiast działać odwrotnie i dobierać najskuteczniejsze rozwiązania do konkretnego problemu.

W teorii brzmi to całkowicie logicznie ale w praktyce zupełnie tak nie wygląda i z moich obserwacji wynika że stoi za tym wiele mechanizmów psychologicznych związanych z przywiązaniem, obawą przed zmianami czy popełnieniem błędu.

Narzędzie do problemu a nie problem do narzędzia

Jest kilka elementów które pomogły mi w zmianie nastawienia względem problemów i rozwiązań:

  • eksploracja różnych aplikacji i usług. Luźne poznawanie ich możliwości
  • intencjonalne nie przywiązywanie się do znanych rozwiązań poprzez zrozumienie ich braków i ograniczeń
  • wykorzystanie technik pomagających zrozumieć problem (definicja problemu, dochodzenie do źródła, upraszczanie, generowanie rozwiązań, narzucanie ograniczeń [np. skracanie czasu potrzebnego na rozwiązanie])
  • szybkie weryfikowanie rozwiązania poprzez zaadresowanie najtrudniejszych elementów problemu
  • pozostawanie "ok" z ewentualnością popełnienia błędu
  • rozumienie tego że właściwe rozwiązanie pozwoli mi zaoszczędzić energię, czas i nie rzadko pieniądze

Są to przykłady tego, co ja biorę pod uwagę. Możesz opracować własną listę na podstawie tej lub stworzyć ją całkowicie od podstaw. Najważniejsze jest aby znaleźć to, co działa dla nas.

Proces odkrywania narzędzi

Jednym z ważniejszych elementów w kontekście zmiany swojego podejścia na dobieranie właściwych rozwiązań do problemów a nie odwrotnie, jest poznanie możliwości które mamy do dyspozycji.

W takiej sytuacji ponownie mam kilka punktów, które sam stosuję i którymi możesz (ale nie musisz) się inspirować:

  • Codzienne przeglądanie Producthunt.com
  • Obserwowanie na Twitterze twórców najlepszych produktów
  • Dołączenie do społeczności i newsletterów, np. indiehackers.com czy indiestack.co
  • Regularne przeglądanie Twittera w poszukiwaniu nowych źródeł
  • Czytanie blogów oraz newsletterów narzędzi i aplikacji z których korzystamy (np. Zapier czy Integromat)
  • oraz dołączenie do Zautomatyzowanej Społeczności :)

Warto tu jeszcze pamiętać, że: nieustannie powstają nowe aplikacje i niemożliwe jest pozostanie na bieżąco ze wszystkimi. Jednocześnie wystarczy odkrywanie możliwości tych które zwrócą naszą uwagę. Nie musimy ich dogłębnie poznawać.

Jak się potem w tym wszystkim odnaleźć?

Wydawać by się mogło że wykorzystywanie dziesiątek narzędzi jest po prostu mało efektywne i trochę trudno z tym dyskutować o ile nie weźmie się pod uwagę tego, że:

  • warto regularnie rezygnować z narzędzi które nam już nie służą.
  • w chwili gdy konkretne narzędzia realizują ściśle określone zadania to nie ma problemu w tym aby je obsługiwać
  • koszty wielu narzędzi wyglądają inaczej gdy popatrzymy na nie przez pryzmat wartości jaką nam wnoszą.
  • do zarządzania dostępami do aplikacji warto wykorzystywać managery haseł takie jak 1Password lub LastPass
  • do zarządzania subskrypcjami i opłatami dobrze sprawdza się Revolut

Przy okazji: o tym jakie narzędzia wykorzystuję pisałem m.in. tutaj

Mam nadzieję że tym razem również udało mi się podkreślić pewną wartość i zainspirować Cię do popatrzenia na swoje działania z innej perspektywy - nawet wtedy gdy podzielasz przedstawione przeze mnie podejście.

Jeżeli z czymś się nie zgadzasz lub masz dla mnie jakąś sugestię: napisz do mnie e-mail lub złap mnie na Instagramie (@_overment)