Naginając czas do swoich potrzeb

Naginając czas do swoich potrzeb

Ten wpis możesz przesłuchać w wersji audio na Spotify

Tytuł tego odcinka może sugerować, że będę mówić o teorii względności i dylatacji czasu. Otóż mógłbym ale może przy innej okazji.

Tym razem wprost opowiem o kilku przykładach z ostatnich tygodni podczas których faktycznie można było odnieść wrażenie że dysponuję większą ilością czasu niż pozostali. Ale oczywiście to tylko wrażenie wynikające z kilku istotnych detali o których teraz opowiem.

Jak powstał nasz podcast?

Niecały miesiąc temu podjąłem decyzję o tym aby nagrywać ten podcast i biorąc pod uwagę moje dotychczasowe aktywności oraz fakt że zbliżała się nasza konferencja 10x, musiałem w jakiś sposób znaleźć dodatkowe kilkadziesiąt godzin w tygodniu. Swoją drogą nagrania z tej konferencji, które cytuję "rozwalają głowę" możesz zobaczyć dołączając do naszej zautomatyzowanej społeczności.

W każdym razie pomyślałem że sam proces publikacji podcastu mogę zautomatyzować, co było dość oczywiste. Mniej oczywiste było to jak doprowadzić do sytuacji w której będę musiał skupić się wyłącznie na nagraniu odcinka i po wypełnieniu dosłownie jednego formularza, móc o nim zapomnieć.

I w ten sposób powstał scenariusz, który uwzględnia automatyczne zlecanie montażu wraz z wiadomościami przypominającymi, w sytuacji gdy materiał nie jest gotowy pomimo zbliżającej się premiery. Wszystkie grafiki promocyjne, posty na social media a nawet newsletter - tworzą i publikują się automatycznie bez mojego udziału. Mało tego mogę nagrywać również materiał wideo i automatycznie publikować odcinki na YouTube.

Automatyzacja podcastu to początek

No ale okey, przygotowanie automatyzacji to jedno. Ale pomyślałem że pójdę krok dalej i elementy z jej przygotowania wykorzystam przy nagraniach IGTV, filmów na YouTube oraz postów w naszej społeczności. Zatem wystarczyło tylko opisywać to co robię i w ten sposób zadbałem również o naszą obecność w mediach społecznościowych.

Idąc dalej pomyślałem że skoro ta automatyzacja pomaga mi aż tak bardzo, to podobnie będzie w przypadku innych podcasterów. Tak powstał pomysł na Paczkę Automatyzacji, która już teraz jest dostępna w sprzedaży. To sprawiło że pracując nad scenariuszem zastanawiałem się trzy razy nad jego strukturą i tym samym sprawiłem że jest jeszcze lepszy. A ostatecznie powstał kolejny produkt który realnie może pomagać innym.

Gdyby tego było mało, to małymi krokami zautomatyzowani pojawiają się w zagranicznych społecznościach. Z tego powodu Paczka Automatyzacja została przygotowana tak aby jej przełożenie na rynek anglojęzyczny wymagało minimum pracy - a konkretnie podłożenia samego dźwięku.

To wszystko jednak było dla mnie niewystarczające a jednocześnie sam scenariusz automatyzacji zrobił ogromne wrażenie na wszystkich, którzy go widzieli, więc pomyślałem że dobrze będzie pokazać go również podczas konferencji. I to było już proste ponieważ wystarczyło zwyczajnie pokazać to co zrobiłem. I efekt rzeczywiście przekroczył wszelkie oczekiwania.

Podsumowując pomysł stworzenia podcastu wymagał stworzenia automatyzacji. Proces przygotowania opisałem w mediach społecznościowych a całość została opakowana w formę produktu dostępnego dla każdego. Potencjał samego produktu zwiększyłem przygotowując go od razu na rynek anglojęzyczny a w efekcie przygotowałem świetny materiał na naszą konferencję, który faktycznie został niesamowicie odebrany przez innych.

To wszystko dzieje się bardzo szybko!

I teraz aby nałożyć na to pewne ramy czasowe, to wszystko co opisałem wydarzyło się w około 5 może 7 dni. W dodatku w międzyczasie dalej prowadziłem wszystkie swoje normalne aktywności takie jak pisanie newslettera czy prace nad naszymi innymi produktami.

Po prostu tutaj najbardziej kluczowe było to aby sprytnie rozbudować jedną aktywność i przełożyć jedną godzinę mojej pracy na efekt porównywalny z tym jakby było ich dziesięć. A jeszcze dodam że w tej całej układance zrealizowałem to wszystko w pojedynkę.

Ten przypadek bardzo dobrze pokazuje moje podejście do pracy, które swoją drogą nieustannie modyfikuję i ulepszam. Robię to po to aby móc dawać innym więcej wartości, ale również po to aby mieć więcej wolnego czasu dla siebie i jeżeli mam być szczery to po prostu ciekaw jestem jak daleko może się to wszystko posunąć.

W tej całej układance oczywiście trzeba uwzględnić kilka rzeczy. Jedną z nich jest fakt że posiadam bardzo szerokie kompetencje i rzeczywiście byłem w stanie przygotować dosłownie wszystko bez potrzeby sięgania po pomoc innych osób, co w wielu przypadkach bardzo ułatwia ale jednocześnie często wydłuża sam proces.

Nie potrzeba wiele by zacząć

Z drugiej strony jestem wręcz uzbrojony w bardzo dobrze zorganizowany zestaw narzędzi które są zoptymalizowane do moich potrzeb. Mam tutaj na myśli sprzęt do nagrań, komputer, dodatkowe monitory, biurko do pracy i szereg aplikacji które mają za zadanie tylko jedno: sprawić abym mógł 100% swojej uwagi skupić na pracy a nie na ich obsłudze.

To co właśnie powiedziałem jest bardzo ważne, ponieważ jeżeli Twój komputer czy aplikacje z których korzystasz spowalniają Cię lub co gorsza frustrują to trudno spodziewać się nie tylko dobrych efektów ale też zwyczajnej frajdy z pracy.

Będąc bardziej konkretnym np. aplikacja Keyboard Maestro sprawia że z mojego komputera jestem w stanie korzystać tylko ja. Dzięki niej skonfigurowałem różnego rodzaju skróty klawiszowe oraz gesty, które pomagają mi na każdym kroku. W przypadku gdy ktoś sięga po mój komputer po prostu nie za bardzo wie co się dzieje i dlaczego. I to jest jasny sygnał mówiący o tym że mój komputer dostosowany jest do mnie, mojego stylu pracy i moich wymagań.

Być może to brzmi dla Ciebie dość abstrakcyjnie, ale jeżeli np. w jakiejś aplikacji korzystasz ze skrótów klawiszowych to masz mały pokaz tego co można zrobić gdy faktycznie poświęcimy uwagę na to aby zoptymalizować narzędzia na których pracujemy.

Ostatecznie jest to fundament na którym można budować ale jednocześnie gdy dołożymy do niego sprytne podejście polegające na pracy tak aby jedna nasza godzina przekładała się na efekt pracy małego zespołu, okazuje się że jesteśmy w stanie zrobić więcej bez konieczności wkładania proporcjonalnej ilości dodatkowej energii. A to wszystko często wymaga po prostu odpowiednio podejścia.

W temacie dzisiejszego odcinka myślę że mogę odesłać Cię do genialnej książki Range, Davida Epsteina, który bardzo jasno mówi o tym jak bycie generalistą pomaga w tak złożonym świecie w którym żyjemy.

Jednocześnie sam uważam że można być generalistą i specjalistą i tym samym mieć dostęp nie tylko do szerokiego kontekstu pochodzącego z różnych obszarów życia ale również do często bardzo specjalistycznych narzędzi i technik po które możemy sięgać gdy tylko zachodzi taka potrzeba.

Podsumowując jest kilka rzeczy które warto tutaj zapamiętać.

Kilka prostych zasad, które dają przewagę

Pierwszą z nich jest zwielokrotnienie efektów swojej pracy poprzez łączenie ze sobą różnych aktywności skupionych wokół jednego tematu. Albo odwrotnie - działanie tak by z jednego tematu wygenerować zwielokrotniony efekt.

Drugą rzeczą jest to aby narzędzia które wykorzystujemy w pracy były tak dobrane i zoptymalizowane abyśmy mogli skupić uwagę na tym co robimy a nie na czym robimy.

I ostatnia rzecz na dziś to wychodzenie poza swój obszar kompetencji po to aby przynajmniej orientować się w dostępnych możliwościach. Takie coś uczy spojrzenia z wykorzystaniem szerokiego kontekstu i jednocześnie pokazuje nam rzeczy, które mogą być niewidoczne dla innych.

Swoją drogą to o czym teraz mówię to koncepcja Zoom in & Zoom out omawiana przez Jima Collinsa w Great by Choice oraz Jocko Willinka w Extreme Ownership.

Mam nadzieję że ten odcinek był dla Ciebie wartościowy i jeżeli jest coś o czym chcesz mi powiedzieć, po prostu do mnie napisz.